Trimarium

Analizy, opinie i komentarze najważniejszych wydarzeń

Rozwój cyfrowy i 3SI: jak mniej rozwinięty Wschód Unii Europejskiej może wykorzystać Internetowe łańcuchy wartości do długoterminowego wzrostu gospodarczego

Autor: Dr Salvatore Babones
Podziel się tym wpisem:

Poniższa analiza została przygotowana na zlecenie biura poselskiego Witolda Waszczykowskiego, przewodniczącego Grupy Przyjaciół Trójmorza frakcji EKR w Parlamencie Europejskim. Tekst stanowi część serii publikacji eksperckich poświęconych zagadnieniom Trójmorza i Unii Europejskiej. Poglądy wyrażone w niniejszej analizie są poglądami autora.

Wstęp

Kraje leżące w regionie Morza Adriatyckiego, Bałtyckiego i Czarnego – zarówno te, które są w Unii Europejskiej, jak i te, które nie są – od dawna cierpią z powodu „tyranii geograficznej”. Przez większość tysiąclecia kraje te były ze wszystkich stron ściskane przez ekspansjonistyczne imperia: początkowo frankońskie, tureckie i mongolskie; później francuskie i rosyjskie; wreszcie niemieckie i sowieckie. Przez pewien czas federacje wieloetniczne, takie jak Rzeczpospolita Obojga Narodów oraz Królestwo Węgier w unii z Królestwem Chorwacji, skutecznie odpierały te natarcia, ale te podmioty ostatecznie nie zdołały powstrzymać fali imperium. W epoce nowożytnej prawie wszystkie mniejsze państwa Europy Środkowej i Wschodniej utraciły autonomię i zostały włączone do mocarstw zewnętrznych lub zostały przez nie zdominowane. W połowie XX wieku w regionie Trójmorza było niewiele miejsca politycznego na autonomiczną politykę rozwoju.

Upadek komunizmu w latach 90., a następnie rozszerzenie Unii Europejskiej przywróciły wreszcie znaczącą swobodę działania krajom Trójmorza. W 2016 r. dwanaście z nich spotkało się w Dubrowniku, aby ustanowić Inicjatywę Trójmorza (3SI), „nieformalną platformę dla zapewnienia wsparcia politycznego i zdecydowanych działań w konkretnych projektach transgranicznych i makroregionalnych o znaczeniu strategicznym”.[1] Chociaż wszystkie państwa tej inicjatywy są członkami Unii Europejskiej (UE), 3SI samo w sobie nie jest organem Unii Europejskiej, a granice regionu Trójmorza znacznie wykraczają poza granice zarówno krajów 3SI, jak i samej UE. Jako obszar historyczny, gospodarczy i geopolityczny, szerzej pojęty region Trójmorza obejmuje dwanaście krajów 3SI, które są członkami UE, Półwysep Bałkański, Ukrainę i Białoruś.

Wiele już powiedziano na temat geograficznego podobieństwa pomiędzy 3SI, a międzywojennym projektem Międzymorza polskiego przywódcy Józefa Piłsudskiego.[2] Porównywany jest też z koncepcją „Trzeciej Europy” współpracownika Piłsudskiego, polskiego dyplomaty Józefa Becka.[3] Paralele, choć wymowne, nie są trafne ani historycznie, ani politycznie. Projekt Międzymorza z lat 20. XX wieku był przede wszystkim koncepcją skupioną na bezpieczeństwie.[4] Dzisiejsze 3SI, choć być może romantycznie inspirowane Międzymorzem Piłsudskiego, nie jest tak naprawdę jego bezpośrednim spadkobiercą.[5]  Skupia się na „transporcie, energii i cyfryzacji”, a jej „kamień węgielny” stanowi infrastruktura.[6] Partnerstwo z Inicjatywą Trójmorza nie tylko Unii Europejskiej, ale także Stanów Zjednoczonych, a nawet Niemiec, wyraźnie pokazuje jej obywatelski i otwarty charakter.

Ostatnie szczyty 3SI skupiły się na „inteligentnej łączności”, aby wprowadzić cyfrowe rozwiązanie do regionalnych projektów w zakresie transportu i infrastruktury energetycznej. Analizowane z perspektywy rozwojowej, jest to właściwe podejście, ale nie idzie wystarczająco daleko. Kraje 3SI powinny iść wybiegać znacznie dalej na ścieżce cyfrowej, dążąc do szybkiej modernizacji przemysłowej, wykorzystując nowe, internetowe sieci produkcyjne XXI wieku. Gospodarka globalna znajduje się obecnie w stanie płynnym, ponieważ materialna globalizacja sieci produkcyjnych ustępuje miejsca niematerialnej globalizacji sieci produkcyjnych, która jest online. Tak więc, podczas gdy produktem definiującym globalizację materialną był smartfon, produktem definiującym nową fazę globalizacji niematerialnej jest aplikacja na smartfona. Nowa gospodarka aplikacji ma potencjał, by przełamać tyranię geografii, która osacza region Trójmorza od tysiąclecia lub dłużej. Przeskakując z gospodarki materialnej do niematerialnej, kraje 3SI mogą przenieść się z peryferii Europy do globalnego centrum.

W przeciwieństwie do tego, lepsza łączność fizyczna między krajami 3SI, choć mile widziana, ma niewielki potencjał poprawy ich perspektyw gospodarczych. Jak pokazuje powojenny rozwój Azji Wschodniej, rozwój gospodarczy generalnie przebiega zgodnie z modelem „latających gęsi”, ponieważ stosunkowo biedniejsze kraje czerpią korzyści z efektów ubocznych generowanych przez integrację gospodarczą z bogatszymi sąsiadami.[7] Jedenastu z dwunastu członków 3SI to kraje o średnich dochodach, co daje niewielkie możliwości na wzajemną pomoc. Aby były przydatne rozwojowo, ich powiązania muszą wykraczać poza region. W XIX i na początku XX wieku kraje Trójmorza uprzemysłowiły się głównie jako przedłużenie niemieckiego rdzenia gospodarczego Europy Środkowej.[8] Podczas okupacji sowieckiej ta orientacja na zachód gospodarek Trójmorza została odwrócona, ale umocniła się wraz z integracją europejską, która rozpoczęła się w latach 90. XX wieku. Na swoich obecnych trajektoriach kraje 3SI i szerszy region Trójmorza są zablokowane w strukturalnej pozycji na wschodnich peryferiach gospodarczej Unii Europejskiej.

Bardziej ambitne podejście do rozwoju cyfrowego sprawiłoby, że kraje 3SI znalazłyby się w centrum nowych, niematerialnych sieci produkcyjnych aplikacji na smartfony i innych produktów online. Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) oraz indywidualni „freelancerzy” z krajów 3SI już teraz są bardzo aktywnymi uczestnikami globalnych sieci produkcji online, ale generalnie „latają pod radarem” strategów rozwoju gospodarczego i otrzymują stosunkowo niewielkie wsparcie państwa. Biorąc pod uwagę, że start-upom technologicznym, takim jak Apple i Microsoft, zajęło zaledwie dwie dekady, aby przekształcić się z firm „garażowych” w globalnych gigantów, liderzy gospodarki aplikacji lat 40. XXI w. prawdopodobnie już dziś stawiają swoje pierwsze kroki. Kraje 3SI posiadają bogactwo w postaci kapitału ludzkiego, czyli nowych talentów ekonomicznych; kluczem do cyfrowego rozwoju regionu Trójmorza jest wspieranie wschodzących przedsiębiorców i przekonywanie ich do budowania własnych firm w swoich rodzimych krajach.

Niniejsza analiza wyjaśnia, w jaki sposób konwencjonalne ścieżki rozwoju gospodarczego oparte na ekonomii fizycznej usidlą kraje 3SI w „pułapce średniego dochodu”, a następnie przedstawia strategię wyjścia z tej zależności poprzez zastosowanie w cyfrowym rozwoju podejścia opartego na gospodarce niematerialnej. W przeciwieństwie do konwencjonalnego rozumienia roli regionu Trójmorza w globalnej gospodarce, poniższy tekst wskazuje na Indie jako głównego konkurenta dla krajów 3SI o dominację w sieciach produkcyjnych online. Podobnie jak w Indiach, jednym z głównych zagrożeń dla rozwoju cyfrowego w krajach 3SI jest emigracja; analiza przedstawia sposoby, w jakie kraje 3SI mogą wspierać swoich przedsiębiorców cyfrowych i przekonywać ich do pozostania w regionie. Nadrzędnym wnioskiem dla decydentów jest to, że kraje 3SI powinny skoncentrować się na zapewnieniu swojemu regionowi korzystnej pozycji w globalnych sieciach produkcji online, zamiast wzmacniać peryferyjną pozycję w stosunkowo wolno rozwijającej się gospodarce europejskiej.

Modernizacja przemysłu w gospodarce aplikacji

Globalizacja jest zwykle przedstawiana jako ciągły, globalny proces. Lepiej jest ją postrzegać jako dyskretną, stopniową zmianę z gospodarek krajowych na regionalne, z dalekodystansowymi powiązaniami handlowymi, które łączą trzy główne gospodarcze regiony świata. Globalizacja przejawia się w handlu międzynarodowego (import plus eksport), który wzrósł z 25% światowego PKB w 1972 roku do 61% w 2008 roku.[9] Okres ten można nazwać „epoką globalizacji”, ponieważ w tym okresie mogliśmy obserwować proces przejścia od czasu silnie regulowanych gospodarek narodowych (przed 1972 r.) do okresu stosunkowo otwartych, zglobalizowanych gospodarek (2008 r.-obecnie). W 2009 r. nastąpiło krótkie zakłócenie międzynarodowych przepływów handlowych, po czym handel międzynarodowy ustabilizował się. W ciągu dekady po 2010 r. handel międzynarodowy był względnie stabilny w stałych dolarach, ale powoli spadał, gdy wyrażono go jako procent światowego PKB. Podczas gdy pięć dekad rozpoczynających się w latach 70. można scharakteryzować jako erę „globalizacji”, to drugą dekadę XXI w. lepiej określić jako początek nowej „zglobalizowanej” gospodarki.

Jednak ani pojęcie „globalizacja”, ani łatwo dostępne dane umożliwiające jej operacjonalizację nie opisują dokładnie zmian gospodarczych w latach 1972-2008. Nasze zbiorowe rozumienie procesu globalizacji zostało ukształtowane przez spojrzenie na globalną gospodarkę przez szerokokątną soczewkę statystyk światowego handlu. W rzeczywistości globalna gospodarka nie tyle się zglobalizowała, ile zregionalizowała. Jest to najbardziej widoczne w Europie, gdzie integracja z Unią Europejską doprowadziła do ogromnego wzrostu handlu wewnątrzregionalnego, który w statystykach międzynarodowych pojawia się po prostu jako wzrost handlu, a tym samym jako wskaźnik globalizacji. W rzeczywistości istnieją trzy regiony świata, w których handel wewnątrzregionalny przeważa nad handlem pozaregionalnym: Europa, Ameryka Północna i Azja Wschodnia.[10] W tych trzech regionach kraje mają tendencję do większego handlu ze swoimi sąsiadami niż z resztą świata. Natomiast poza tymi trzema regionami, gospodarki prawdziwie zglobalizowały się, a poszczególne kraje handlują bezpośrednio na rynku globalnym. [11]

Łącznie Europa, Ameryka Północna i Azja Wschodnia odpowiadają za ponad trzy czwarte całkowitego światowego PKB.[12] Tak więc w przypadku krajów spoza tych regionów lub znajdujących się na ich peryferiach rozwój gospodarczy w przeszłości oznaczał handel w jednym lub więcej z trzech głównych regionów. Poza kilkoma patologicznymi przypadkami krajów o małej liczbie ludności, z ogromnymi zasobami naturalnymi, w gospodarce światowej jest niewielu singli. Australia i Nowa Zelandia mogą być jedynymi krajami o zróżnicowanych gospodarkach, które łączą wysoki poziom PKB na mieszkańca z położeniem geograficznym poza głównymi zintegrowanymi gospodarkami regionalnymi, a ich wysoki poziom rozwoju jest niewątpliwie dziedzictwem ich statusu sprzed ery globalizacji, gdy stanowiły kolonie osadnicze imperialnego supermocarstwa.[13] Pomijając nietypowe przypadki, takie jak te, rozwój gospodarczy w erze globalizacji był niemal synonimem integracji gospodarczej z jednym z trzech głównych regionów gospodarczych świata.

Po 2008 roku otworzyły się nowe możliwości. Być może najlepiej ilustruje to Estonia, mały kraj 3SI, który z powodzeniem przedstawia się jako nowa gospodarka cyfrowa pod marką „e-Estonia”. Poprzez swoją zasadę „bez spuścizny” Estonia zdecydowała się na całkowite zerwanie z wzorcami z przeszłości, chociaż zostało to z większym powodzeniem wdrożone w administracji rządowej niż w rozwoju gospodarczym.[14] OECD twierdzi, że Estonia powinna zrobić więcej, aby promować ekspansję gospodarki cyfrowej poza sektor technologiczny.[15]  Jest to zgodne ze ukierunkowaniem 3SI na inteligentną łączność w rozwoju infrastruktury i z pewnością nie ma nic złego w idei wprowadzenia większej ilości technologii informacyjnej do istniejących procesów gospodarczych. Ale posuwanie się tak daleko — a nie dalej — grozi niewykorzystaniem bardziej transformacyjnych możliwości.

Prawdziwie transformacyjna szansa, jaką daje rozwój cyfrowy, jest szansą dla krajów na wykorzystanie zdeterytorializowanych sieci produkcyjnych internetowej gospodarki aplikacji, aby zerwać kajdany rozwoju regionalnego ery globalizacji. Smartfon i związane z nim technologie przetwarzania w chmurze sprawiły, że ograniczenia geograficzne fizycznych sieci produkcyjnych stały się nieistotne. W rezultacie poprzednie ścieżki do rozwoju (np. fizyczna bliskość do firm chcących zlecić produkcję komponentów za granicę; dobre połączenia transportowe z rynkami konsumpcji końcowej) prawdopodobnie będą mniej istotne w nadchodzącej erze rozwoju cyfrowego. Zamiast tego premie będą naliczane od takich czynników, jak dostępność talentu, elastyczność instytucjonalna i gęstość sieci podwykonawców. Podobnie do tradycyjnego rozwoju regionalnego, nowy rozwój cyfrowy prawdopodobnie nastąpi w klastrach, ale lokalizacje, w których klastry będą się tworzyły, będą wirtualne, a nie terytorialne.

Okresom przemian przemysłowych, podczas których pojawiają się nowe wiodące branże, historycznie towarzyszyła rekonfiguracja sieci produkcyjnych i związanych z nimi łańcuchów wartości.[16] Dziś wiodące firmy największych światowych sieci produkcji online są w przeważającej mierze skoncentrowane na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych: Amazon, Apple, Google, Facebook, Microsoft, Netflix, Uber itd. Firmy te przejmują obecnie lwią część gospodarki wartość wytwarzanej w sieciach produkcyjnych, którym przewodzą, ale tak jak wiodące firmy poprzednich generacji rozwoju gospodarczego ostatecznie dążyły do relokacji „węzłów” w swoich sieciach produkcyjnych, które generowały stosunkowo niski poziom wartości dodanej, te cyfrowe molochy również pozbywają się tych funkcji. Stwarza to firmom z innych krajów możliwości zdobycia przyczółków w przyszłych cyfrowych łańcuchach wartości.

Ta XXI-wieczna wersja modelu latających gęsi oferuje możliwości dla krajów znajdujących się w niekorzystnej sytuacji geograficznej, aby szybko piąć się w górę. Gospodarki „tygrysów” Azji Wschodniej nie zawsze były bogate; rozwijały się stopniowo, wspinając się od węzła do węzła w (głównie) amerykańskich sieciach produkcyjnych, zyskując coraz większe udziały w całkowitej wartości generowanej przez te sieci, aż wiele z nich stało się wiodącymi firmami. W międzyczasie gospodarka amerykańska zaczęła tworzyć nowe sieci produkcyjne. Nawet dzisiaj zamożność (pod względem PKB na mieszkańca) Japonii, Korei Południowej i Tajwanu jest porównywalna do najbiedniejszych stanów USA.[17] Zajmują one pozycje daleko przed większością krajów 3SI i na równi z Francją, Włochami i Hiszpanią. Niemniej, pomimo, że Azja Wschodnia dominuje obecnie w zaawansowanych technologicznie sieciach produkcji sprzętu komputerowego, nie są to już wiodące sieci produkcyjne na świecie. Nie mogą dorównać rentowności sieci produkcyjnych rosnącej gospodarki aplikacji, która znajduję się online.

Stanowi to lekcję dla krajów 3SI i całego sąsiedztwa Trójmorza: poza samym sterowaniem sieciami produkcyjnymi przez wybrane kraje, inne mogą jedynie wspiąć się do drugiego szczebla na drabinie wartości dodanej. Obecna strategia rozwoju 3SI skoncentrowana na infrastrukturze i energetyce ma na celu lepszą integrację regionu Trójmorza z sieciami produkcji przemysłu ciężkiego w Europie Środkowej i Zachodniej: produkcji samochodów, maszyn, chemikaliów i tym podobnych. Jest to pozytywne, ale może dotrzeć tylko do drugiego szczebla z tych stosunkowo drugorzędnych sieci produkcyjnych. Najbardziej dochodowe sieci produkcyjne epoki po 2008 roku koncentrują się na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Wspinanie się po tych sieciach produkcyjnych online – i z czasem przejmowanie w nich ról przywódczych – przynosi większe korzyści niż dalsza integracja z gospodarką europejską. Oczywiście kraje 3SI powinny próbować robić jedno i drugie. Jednak prawdziwa szansa na modernizację przemysłu 3SI jest wirtualna, a nie terytorialna.

Nowa geografia rozwoju cyfrowego

Kraje regionu Trójmorza zawsze były spychane przez geografię do statusu gospodarczego zaplecza.[18] Na ich północno-zachodnim krańcu w Austrii i Czechach oraz na południowo-wschodnim krańcu Bosforu w różnych okresach historii przyłączano je do kosmopolitycznych stolic imperiów, ale Wiedeń, Praga i Konstantynopol nigdy nie były sercem regionu Trójmorza. We wczesnej epoce nowożytnej znaczna część regionu Trójmorza była zarządzana z Wiednia, który zachowuje dziedzictwo jako główne centrum finansowe regionu. Pozostałe części regionu były rządzone z Moskwy, Berlina i Stambułu. Główne sieci produkcyjne regionu były odpowiednio zorientowane na zewnątrz, wiążąc lokalne gospodarki z orbitami tych imperialnych stolic. Chociaż region był w odległej przeszłości zintegrowany politycznie, nigdy nie był zintegrowany gospodarczo.

W ciągu ostatnich trzech dekad przystąpienie i integracja z Unią Europejską przeorientowały większość sieci produkcyjnych regionu Trójmorza w kierunku rdzenia europejskiego. Chociaż kraje 3SI są członkami Unii Europejskiej dzielącymi prawa polityczne przyznawane na równych zasadach wszystkim państwom członkowskim, szczerze mówiąc, nie cieszą się podobną równością w sferze gospodarczej. Nawet w formalnych instytucjach, takich jak Europejski Bank Centralny, ich prawa głosu są osłabione. W nieformalnych strukturach władzy sieci produkcyjnych i łańcuchów wartości znajdują się w jeszcze bardziej niekorzystnej sytuacji. Kraje 3SI mogą w pewnym stopniu wykorzystać swoje członkostwo w Unii Europejskiej, aby zapewnić, że europejskie sieci produkcyjne rozszerzą się na region Trójmorza, ale nie mogą tego wykorzystać do zapewnienia sobie mobilności w tych sieciach. Nie mogą też realistycznie przeskoczyć obecnie wiodących krajów w tym zakresie, żeby osiągnąć rozwój na poziomie średniej zachodnioeuropejskiej.

Przejście do nowej ekonomii łańcuchów wartości online może zmienić tę sytuację. Region Trójmorza jest traktowany jako główne miejsce outsourcingu na poziomie podstawowych sieci produkcyjnych online, czyli tworzenia aplikacji na smartfony. Tworzenie aplikacji jest obecnie zdominowane przez modele biznesowe oparte na freelancerach i podwykonawcach, co w przyszłości pozostawia możliwość większego poziomu koordynowania tych działań. Nie ma żadnych systematycznych statystyk dotyczących liczby twórców aplikacji ani przychodów z tworzenia aplikacji według kraju, ale powszechnie uznaje się, że skala branży outsourcingu tworzenia aplikacji w Polsce, Rumunii, Bułgarii, Ukrainie i Białorusi jest bardzo duża. Branżowy ranking umiejętności programistów z 2016 r. umieścił pięć krajów Trójmorza w światowej dwunastce (Polska #3, Węgry #5, Czechy #9, Ukraina #11, Bułgaria #12), a dwa pierwsze miejsca zostały zajęte przez Chiny i Rosję, co w efekcie daje regionowi Trójmorza pięć z dziesięciu najlepszych miejsc wśród zaufanych miejsc docelowych outsourcingu.[19]

Ekosystem tworzenia aplikacji uzupełnia zatrudnienie niższego szczebla w takich dziedzinach, jak projektowanie stron internetowych, marketing w mediach społecznościowych, edycja wideo i proste tagowanie obrazów. Nad produkcją aplikacji znajdują się bardziej wyrafinowane dziedziny, takie jak cyberbezpieczeństwo, projektowanie gier, projektowanie rzeczywistości wirtualnej/rzeczywistości rozszerzonej, nauka o danych, kryptografia, technologia finansowa i uczenie maszynowe/sztuczna inteligencja. Wszystkie te dziedziny wymagają umiejętności osobistych w połączeniu z solidną bazą inżynieryjną lub matematyczną. Historyczna siła krajów Trójmorza w badaniach i edukacji matematycznej zapewnia temu regionowi solidne podstawy do rozwoju siły roboczej, a szeroka dostępność internetowych lekcji dotyczących umiejętności osobistych (wiele z nich darmowych) dała indywidualnym freelancerom możliwość przygotowania się do odniesienia sukcesu w szybko rozwijającej się globalnej gospodarce aplikacji. Jednak większość krajów 3SI dopiero zaczęła wspierać wciąż w dużej mierze prywatną infrastrukturę edukacyjną szkół programowania i „obozów treningowych”, tzw. boot camps. W rezultacie wielu niezależnych programistów w regionie Trójmorza zwróciło się do branży z desperacji (tj. z powodu braku dobrych ofert pracy w gospodarce formalnej) niż z aspiracji.

Główną konkurencją dla krajów 3SI i szerszego regionu Trójmorza w gospodarce aplikacji są Indie.[20] Podobnie jak region Trójmorza, Indie mają długą historię wysokiej jakości edukacji matematycznej i technicznej. Mają również bardzo dużą populację (jedna ósma populacji światowa), co daje jej ogromny rynek wewnętrzny do opracowywania, testowania i udoskonalania aplikacji na smartfony i innych narzędzi internetowych. Głównym ośrodkiem rozwoju aplikacji w Indiach jest Bangalore, a podrzędne ośrodki znajdują się w Hyderabadzie, Bombaju, Ćennaju i Delhi. Nieprzypadkowo Bangalore jest siedzibą prestiżowego Indyjskiego Instytutu Nauki, a w każdym z pozostałych miast znajduje się elitarny Indyjski Instytut Technologii. W Indiach podyplomowe szkolenia pracowników w gospodarce aplikacji są prowadzone głównie przez duże firmy outsourcingowe w zakresie technologii informatycznych, takie jak Tata Consulting Services, WIPRO, HCL oraz Infosys. Absolwenci tych firm często zakładają własne firmy podwykonawcze lub niezależne firmy konsultingowe.

Korzyści skali, systematyczna edukacja, znajomość języka angielskiego, dobrze ugruntowany ekosystem korporacyjny i (oczywiście) niskie płace sprawiają, że Indie są potężnym pretendentem do dominacji w sieciach produkcyjnych online. A wzrost gospodarczy w Indiach dobrze ilustruje, że stare zasady bliskości geograficznej nie mają zastosowania do nowych sieci produkcji online. Zgodnie z wzorcem rozwoju gospodarczego latających gęsi sprzed 2008 r., korzyści z outsourcingu przelewały się na kraje sąsiednie ponieważ opierały się albo na fizycznym włączaniu podstawowych komponentów do bardziej złożonych produktów albo na fizycznym montażu kompleksowych komponentów w produktach kompozytowych. W tym wypadku „sąsiednie” należy rozumieć w kategoriach kosztów transportu; obejmuje nie tylko odległość fizyczną, ale także dostęp do niedrogiej wysyłki kontenerowej. Tymczasem w modelu rozwoju cyfrowego po 2008 r. pośredniczą platformy przetargowe, takie jak Toptal i Upwork. Ponieważ nie ma fizycznej dostawy produktów końcowych, prace można wykonywać w dowolnym miejscu na świecie.

W rezultacie rozwój cyfrowy jest grą konkurencyjną w skali globalnej. Aby dorównać przewagom konkurencyjnych Indii, kraje 3SI czerpią korzyści z otoczenia regulacyjnego o wysokim poziomie zaufania, lepszego dostępu do finansowania, bezpiecznej infrastruktury elektrycznej, stosunkowo niskich podatków oraz dostępu do wysoko wykwalifikowanej siły roboczej na peryferiach Trójmorza. Ponadto nie jest jasne, czy nowe światowe sieci produkcji online będą konsolidować się w jednym miejscu geograficznym, na wzór starych fizycznych sieci produkcyjnych. Chociaż tworzenie klastrów ma swoje zalety, geografia cyberprzestrzeni niekoniecznie odpowiada geografii przestrzeni fizycznej i nie ma jasnego powodu, dla którego (na przykład) wiodący wykonawca w kraju 3SI może nie zlecać zadań pomocniczych podwykonawcy w Indiach – lub odwrotnie. Może się okazać, że pomyślny rozwój cyfrowy w krajach 3SI zależy bardziej od wzmocnienia połączeń z biznesem w Bangalore niż od poprawy połączeń kolejowych z Niemcami czy udziału w chińskiej inicjatywie „Jeden pas, jedna droga.”

Wspieranie cyfrowych przedsiębiorców

Kraje 3SI zanotowały dobry start w nowej gospodarce aplikacji, ale do tej pory zrobiły to bez zaangażowania polityki regionalnej mającej na celu rozwój cyfrowy. Globalna firma konsultingowa McKinsey & Company wzywa nawet do utworzenia regionalnej „Rady Cyfrowej” w celu koordynacji tych działań.[21] Gdyby kraje 3SI przyjęły tę propozycję, taka rada mogłaby zostać utworzona pod auspicjami Inicjatywy Trójmorza, ale z uprawnieniami obejmującymi cały region, w tym kraje, które nie są obecnie członkami UE. W obecnej sytuacji nie tylko brakuje koordynacji regionalnej, ale nawet poszczególne kraje 3SI generalnie zrobiły stosunkowo niewiele, aby bezpośrednio wspierać rozwój cyfrowy. Dotychczas inicjatywy rządowe skupiały się głównie na cyfryzacji usług rządowych. To dobry początek, ale stanowi bardzo podstawowy poziom zaangażowania. Rządy mogłyby zrobić znacznie więcej bez wydawaniu dużych środków, zwłaszcza poprzez bardziej stanowcze promowanie konsolidacji centrów startupów w dużych miastach.[22]

Tworzenie oprogramowania już teraz jest znaczącym źródłem zatrudnienia w całym regionie, zatrudniając szacunkowo 250 000 osób w samej Polsce.[23] To korzystnie wypada w porównaniu z branżą montażu samochodów, która zatrudnia nieco ponad 200 000 osób – przy znacznie niższych średnich zarobkach.[24] Jednak przemysł motoryzacyjny jest znacznie bardziej widocznym celem wsparcia rządu, prawdopodobnie dlatego, że „bryłowość” inwestycji zagranicznych w zakłady montażowe na dużą skalę podnosi ich polityczny profil. Nie wymaga się by rządy dokonywały wielkich inwestycji infrastrukturalnych w celu przyciągnięcia i zatrzymania programistów aplikacji, ale ta sama kwota pieniędzy przeznaczona na miejsca pracy w branży tworzenia oprogramowania może zdziałać o wiele więcej niż wspieranie przemysłu ciężkiego. Może to również mieć bardziej atrakcyjne skutki uboczne: na przykład promowanie rewitalizacji obrzeży miast, zamiast niszczenia gruntów wiejskich na dużą skalę. Niewiele form rozwoju gospodarczego jest tak przyjaznych dla środowiska, jak rozwój cyfrowy.

Państwa członkowskie 3SI (a właściwie organizacja) mogą rozszerzyć swoje wsparcie dla rozwoju cyfrowego poprzez zapewnienie elastycznych kredytów szkoleniowych, reformę prawa podatkowego w celu zmniejszenia kosztów zatrudnienia i promowanie powstawania miejskich centrów innowacji. Elastyczne kredyty szkoleniowe można wykorzystać do dofinansowania krótkich kursów bez stopni naukowych w celu rozwoju zawodowego i podnoszenia umiejętności. Subsydiując znaczną część (ale nie całość) kosztów szkolenia, rządy mogą wykorzystać mechanizmy rynkowe, aby zapewnić, że fundusze rządowe są wykorzystywane w sposób elastyczny i rentowny. Wysoki poziom opodatkowania ubezpieczeń społecznych w wielu krajach 3SI zniechęca do bezpośredniego zatrudnienia, ugruntowując model outsourcingu, który ogranicza zdolność twórców aplikacji do awansu w łańcuchu wartości branży technologii informatycznych. Dobrze opracowana reforma podatkowa ubezpieczeń społecznych zachęci rozwijające się firmy do zmiany modelu z umowy o dzieło na stałe zatrudnienie. A rozwijające się ośrodki innowacji powinny być wspierane tam, gdzie powstają naturalnie: w największych miastach. Moda na rozsiewanie inkubatorów i akceleratorów w całym kraju jest politycznie zrozumiała, ale ekonomicznie autodestrukcyjna.

Kraje Trójmorza (zarówno w ramach 3SI, jak i poza nim) powinny również pracować nad poprawą otoczenia instytucjonalnego dla rozwoju cyfrowego. Kraje w całym regionie otrzymują generalnie niskie oceny za ochronę i egzekwowanie praw autorskich w indeksie własności intelektualnej Amerykańskiej Izby Handlowej.[25] Nie zwiększa to zaufania do bezpieczeństwa wartości niematerialnych w regionie. Chociaż twórcy aplikacji i inni freelancerzy z branży informatycznej mogą początkowo postrzegać ściślejszą ochronę i egzekwowanie praw autorskich jako obciążenie dla ich firm, na dłuższą metę przyniosłoby to korzyści silniejszym i bardziej sumiennym graczom w tej dziedzinie i pomogłoby wyeliminować słabszych wykonawców. Prowadziłoby to do promowania wyższych standardów, wyższej wydajności, koncentracji na segmentach rynku o wysokiej wartości dodanej i produkcji na większą skalę. Niektórzy marginalni uczestnicy pozostaliby w tyle, ale zatrudnienie jako całość prawdopodobnie wzrosłoby: jeśli chodzi o standardy w biznesie, wyścig na szczyt jest zawsze lepszy niż wyścig na dół.

Oczywiście standardy zarządzania są znacznie niższe na zapleczu 3SI na Ukrainie i (zwłaszcza) na Białorusi. W miarę jak gospodarka aplikacji wspina się po łańcuchu wartości online w krajach 3SI, Ukraina i Białoruś będą coraz częściej postrzegane jako atrakcyjne miejsca produkcji offshore, a nie jako bezpośredni konkurenci. Dziś Ukraina może pochwalić się prawie taką samą liczbą programistów jak Polska, ale ich ceny są znacznie niższe, przez co branża programistyczna jako całość jest na Ukrainie znacznie mniejsza niż w Polsce.[26] Białoruś ma jeszcze mniejszy przemysł, ale w przeliczeniu na mieszkańca mniej więcej na równi z Ukrainą.[27]

Oba kraje dają państwom 3SI możliwość współpracy w celu podniesienia standardów zarządzania przy jednoczesnym promowaniu rozwoju gospodarczego. Obecnie wielu wykwalifikowanych pracowników z Białorusi i Ukrainy aspiruje do migracji do Unii Europejskiej, gdzie często przechodzą do nielegalnego zatrudnienia w szarej strefie. Lepiej służyłoby krajom 3SI, aby pomóc tym aspirującym migrantom w rozwijaniu satysfakcjonujących karier w ich krajach ojczystych – poprzez połączenie ich z sieciami produkcyjnymi skoncentrowanymi w 3SI.[28]

Wsparcie dla przedsiębiorców cyfrowych w krajach 3SI nie wymaga zabójczej konkurencji z rodzącymi się branżami internetowymi Ukrainy i Białorusi. Wręcz przeciwnie, te dwa kraje (wraz z resztą krajów regionu Trójmorza spoza 3SI) należy postrzegać jako zaplecze gospodarcze, którego integracja pomoże krajom 3SI wspinać się po łańcuchach wartości w gospodarce aplikacji, jednocześnie promując rozwój gospodarczy i poprawę zarządzania w pozostałej części regionu. Kraje 3SI powinny czerpać inspirację z samej Unii Europejskiej, która kiedyś wielu z nich postrzegała jako peryferie do której należą przyszłe państwa członkowskie. W świetle spuścizny po swoich historycznych granicach, Polska ma w szczególności do odegrania ważną rolę w przyszłej integracji Ukrainy i Białorusi z orbitą gospodarczą 3SI.[29] Jednak wraz z tematem przystąpienia do UE Bałkanów Zachodnich, inni członkowie 3SI mogą również potencjalnie odgrywać podobną rolę.

Docelowo wsparcie dla przedsiębiorców cyfrowych oznacza tworzenie sprzyjających warunków instytucjonalnych, aby pomóc im odnieść sukces. Tylko sami przedsiębiorcy mogą urzeczywistnić ten sukces, ale rządy – oraz 3SI – mogą zrobić wiele, aby go wesprzeć. Pierwszy krok jest prosty: rządy 3SI powinny uznać, że gospodarka internetowa jest nie tylko warta wsparcia, ale prawdopodobnie jest kluczem do ich przyszłego rozwoju. Powinna być postawiona na równi z innymi głównymi gałęziami przemysłu, takimi jak montaż samochodów i produkcja maszyn. Gospodarka internetowa jest niestety łatwa do przeoczenia, ponieważ jest obecnie rozdrobniona i rozproszona. Aktywna polityka krajowa skoncentrowana na wspieraniu przedsiębiorczości cyfrowej znacznie przyczyniłaby się do poprawy strategicznej pozycji krajów 3SI w globalnych sieciach produkcyjnych. Aktywna polityka zagraniczna skoncentrowana na promowaniu powiązań biznesowych między krajami 3SI i całym regionem Trójmorza pomogłaby zapewnić ciągły awans przedsiębiorców w sferze łańcuchów wartości online.

Nie europeizacja, ale globalizacja

Przez trzy dekady jedenastu członków grupy 3SI z krajów rozwijających się skupiało się na integracji europejskiej jako nadrzędnej strategii rozwoju. Dwunasty członek (Austria) odegrał kluczową rolę wspierając te starania. Ta orientacja europejska była całkowicie odpowiednia dla tego okresu: ekonomicznie konieczne było, aby rozwijający się członkowie 3SI ponownie nawiązali swoje historyczne powiązania z Europą Środkową i Zachodnią, a politycznie konieczne było ponowne przyłączenie się do rodziny europejskiej. Ale ten proces integracji europejskiej jest już zakończony. Handel wewnątrzeuropejski wyrażony jako procent PKB Unii Europejskiej utrzymuje się na niezmiennym poziomie od 2008 r.; rozszerzenie strefy euro utknęło w martwym punkcie; Wielka Brytania całkowicie opuściła Unię Europejską. Retoryka hasła „ever closer union” jest teraz prawie martwa. W kontekście 3SI nie powinno się nad tym ani ubolewać, ani tego świętować; to po prostu fakt. Integracja europejska była kiedyś absolutnie konieczna dla krajów 3SI. Zostało to w dużej mierze osiągnięte.

Konsolidacja pozycji krajów 3SI w Europie, wzmocniona funduszami strukturalnymi Unii Europejskiej, przyczyniła się do modernizacji krajów 3SI i zakotwiczyła ich gospodarki w jednym z najbardziej zaawansowanych gospodarczo regionów świata. Proces ten jednak mocno zakotwiczył je na dole europejskich łańcuchów wartości. Aby odnowić swoje perspektywy wzrostu, kraje 3SI powinny dążyć do osadzenia się w szerszych, szybciej rozwijających się globalnych sieciach produkcyjnych, które w przyszłości mają większy potencjał tworzenia wartości. Sieci produkcyjne aplikacji na smartfony (i zbliżone sieci produkcyjne na potrzeby cyberbezpieczeństwa, projektowania gier, projektowania rzeczywistości wirtualnej/rzeczywistości rozszerzonej, nauki o danych, kryptografii, technologii finansowych i uczenia maszynowego/sztucznej inteligencji) oferują dokładnie tego rodzaju możliwości wynikające z globalizacji.

Pojawiły się apele o powołanie przez 3SI stałego sekretariatu politycznego w celu koordynowania jego działań.[30] Stały sekretariat mógłby potencjalnie poprawić zdolność krajów 3SI do podejmowania działań zespołowych, ale mógłby również stworzyć biurokrację, która stłumi innowacyjność. Przedstawiona naliza nie zawiera żadnych rekomendacji dotyczących celowości zmiany struktury zarządzania 3SI. Gdyby powstał sekretariat, mógłby być odpowiedzialny za koordynację wysiłków na rzecz rozwoju cyfrowego w dwunastu krajach 3SI. Ale biorąc pod uwagę, że polityka współpracy międzynarodowej na pewno doprowadziłaby do tego, że każdy kraj członkowski musiałby mieć u siebie ośrodek rozwoju cyfrowego, koordynacja przez sekretariat może niewiele wnieść do wysiłków wykraczających poza standardową ewidencję wyznaczonych celów. Bardziej sensowna strategia może polegać na tym, że sekretariat poprowadzi kraje 3SI w jednym, ujednoliconym wysiłku by zintegrować pozostałe kraje regionu Trójmorza z łańcuchami wartości wyznaczonymi przez 3SI. Taki projekt wymagałby pewnego rodzaju trwałego wysiłku, który może być realizowany tylko przez stałe instytucje, ale może być politycznie zbyt ambitny, aby mógł zostać zrealizowany.

Zdecentralizowaną alternatywą dla utworzenia sekretariatu byłoby „wzięcie odpowiedzialności” przez kraje 3SI (indywidualnie lub w zespołach) za lepszą integrację krajów regionu z łańcuchami wartości, na których skupiają się państwa Inicjatywy Trójmorza. Takie podejście przyjęły Niemcy w latach 90. do integracji byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej: poszczególne landy niemieckie wzięły odpowiedzialność za budowę instytucji w określonych regionach na wschodzie. W podobny sposób może działać projekt budowy instytucji 3SI w szerszym regionie Trójmorza. Aby złagodzić ewentualne napięcia polityczne, można to zorganizować także na poziomie niższym niż krajowy, na poziomie regionalnym. Taki wysiłek mógłby być koordynowany na szczeblu międzyrządowym pod auspicjami 3SI bez konieczności zarządzania przez stały sekretariat.

Niezależnie od tego, czy kraje 3SI wykorzystają okazję do objęcia wiodącej roli w cyfrowym rozwoju swoich sąsiadów, z pewnością powinny skorzystać z okazji do promowania własnego rozwoju cyfrowego poprzez oferowanie lepiej ukierunkowanego wsparcia dla twórców aplikacji i powiązanych branż. Nie musi to być zbyt drogie. Wiele niezbędnego wsparcia może pochodzić z restrukturyzacji istniejącego finansowania edukacji, systemów podatkowych i polityki rozwoju regionalnego. Poprawa ochrony i egzekwowania praw autorskich może również znacznie pomóc przedsiębiorcom 3SI w polepszeniu ich pozycji w globalnych łańcuchach wartości. Niezależnie od przyjętego podejścia, decydenci powinni zdać sobie sprawę, że zatrudnienie w gospodarce internetowej już przewyższa zatrudnienie w wielu branżach, które od dawna uważane są za „strategiczne”. Wynagrodzenia za rozwój aplikacji i związaną z tym pracę również przewyższają te w tradycyjnych branżach, które obecnie otrzymują większość uwagi politycznej i wsparcia państwa, i jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości będą wzrastały nadal.

Rozwój cyfrowy powinien znajdować się znacznie wyżej na agendzie 3SI, a kraje 3SI powinny formułować znacznie ambitniejsze cele rozwoju cyfrowego niż sama cyfryzacja inicjatyw infrastrukturalnych i energetycznych, czy nawet cyfryzacja usług rządowych. Choć cele te są godne, są zbyt skromne. Rządy krajów Inicjatywy Trójmorza powinny wykorzystać 3SI jako platformę do promowania rozwoju biznesu w sektorze prywatnym, w szczególności ekspansji i konsolidacji cyfrowych MŚP. Głównym celem powinno być ułatwienie szybkiego przekształcenia MŚP działających w trybie online w przedsiębiorstwa o dużej skali. Koszty tej inwestycji mają potencjał, aby się zwrócić, ponieważ stałe zatrudnienie zastąpi prace freelancerów, co spowoduje większe wpływy z podatków. Rozwój cyfrowy to ten obszar, w którym kraje 3SI mają mocną przewagę na arenie międzynarodowej. Zdając sobie z tego sprawę, państwa członkowskie 3SI powinny działać szybko i zdecydowanie, aby poprawić swoją wspólną pozycję w niematerialnych sieciach produkcyjnych gospodarki internetowej XXI wieku.

Salvatore Babones (ur. 5 października 1969 w New Jersey) – amerykański socjolog, profesor University of Sydney, specjalista w dziedzinie ekonomii, polityki i społeczeństwa Chin i Stanów Zjednoczonych. W swojej pracy naukowej specjalizuje się także w teorii systemów-światów. Autor kilku książek i licznych artykułów, zarówno naukowych, jak i w mediach popularnych (m.in. w Foreign Affairs, Al Jazeera English, Truthout).


[1] Three Seas Initiative, 2016, „The Joint Statement on the Three Seas Initiative (The Dubrovnik Statement),” 25 sierpnia.

[2] Petar Kurečić, 2018, „The Three Seas Initiative: Geographical Determinants, Geopolitical Foundations, and Prospective Challenges,” Hrvatski Geografski Glasnik 80(1): 99-124.

[3] Andrea Schmidt, 2017, „From Intermarium to the Three Seas Initiative—Regional Integrations in Central and Eastern Europe and the Hungarian Foreign Policy,” The Jagiellonian Idea, 6(51): 165-189.

[4] Agnes Tycner, 2020, „Intermarium in the 21st Century,” Institute of World Politics, 23 grudnia.

[5] Robert Ištok, Irina Kozárová oraz Anna Polačková, 2021, „The Intermarium as a Polish Geopolitical Concept in History and in the Present,” Geopolitics, 26(1): 314-341.

[6] Three Seas Initiative, 2021, „Joint Declaration of the Sixth Summit of the Three Seas Initiative,” 9 lipca.

[7] Kaname Akamatsu, 1962, „A Historical Pattern of Economic Growth in Developing Countries,” The Developing Economies 1(S1): 3-25.

[8] Salvatore Babones, 2013, „A Structuralist Approach to the Economic Trajectories of Russia and the Countries of East-Central Europe since 1900,” Geopolitics 18(3): 514-535.

[9] World Bank, 2021, „Trade (% of GDP),” World Development Indicators, dostęp 20 listopada.

[10] World Trade Organization, 2017, „WTO World and Regional Merchandise Export Profiles,” World Trade Organization.

[11] Salvatore Babones, 2019, „Economic Zones in a Global(ized) Economy,” s. 619-625 w: The Routledge Handbook of Transregional Studies, red. Matthias Middell, Oxford: Routledge.

[12] Salvatore Babones, 2020, „The Political Economy of the United States and the Structure of the Millennial World-System,” s. 293-306 in Challenges of Globalization and Prospects for an Inter-civilizational World Order, red. Ino Rossi, New York: Springer.

[13] Donald Horne, 1964, The Lucky Country: Australia in the Sixties, Melbourne: Penguin Australia.

[14] Rainer Kattel and Ines Mergel, 2019, „Estonia’s Digital Transformation: Mission Mystique and the Hiding Hand,” s. 143-160 w: Great Policy Successes, red. Mallory Compton and Paul 't Hart, Oxford: Oxford University Press.

[15] Unsigned, 2019, OECD Economic Surveys Estonia, Paris: OECD, s. 69.

[16] Zenonas Norkus, 2018, Long Waves and Changes in the Structure of the Capitalist World System, s. 78-93 w: Global Inequalities in World-Systems Perspective: Theoretical Debates and Methodological Innovations, red. Manuela Boatca, Andrea Komlosy oraz H.H. Nolte. Oxford: Routledge.

[17] Salvatore Babones, 2020, „The Political Economy of the United States and the Structure of the Millennial World-System,” s. 293-306 w: Challenges of Globalization and Prospects for an Inter-civilizational World Order, red. Ino Rossi, New York: Springer.

[18] Monika Bartoszewicz, 2021, „Intermarium: A Bid for Polycentric Europe,” w: Geopolitics.

[19] Unsigned, 2016, „Which Country Would Win in the Programming Olympics?” HackerRank, 25 sierpnia.

[20] Salvatore Babones, 2021, „Bengaluru Is the New Shenzhen as Apps Displace Devices,” Foreign Policy, 12 stycznia.

[21] Joanna Iszkowska, Kamila Kawecka, Milena Malinowska, Tomasz Marciniak, Margarita Młodziejewska, Jurica Novak, Borys Pastusiak, Marcin Purta oraz Ivana Valachovicova, 2020, Digital Challengers in the Next Normal: Central and Eastern Europe on a Path to Digitally-Led Growth, McKinsey & Company, s. 50.

[22] Jurica Novak, Marcin Purta, Tomasz Marciniak, Karol Ignatowicz, Kacper Rozenbaum oraz Kasper Yearwood, 2018, The Rise of Digital Challengers: How Digitization Can Become the Next Growth Engine for Central and Eastern Europe, McKinsey & Company, s. 75.

[23] Autor nieznany, 2019, IT/ICT Sector in Poland, Warsaw: Polish Agency for Enterprise Development, s. 40.

[24] Autor nieznany, „Automotive Sector,” Polish Investment & Trade Agency, dostęp 20 listopada, 2021.

[25] Autor nieznany, 2020, Art of the Possible: U.S. Chamber International IP Index, Washington: U.S. Chamber of Commerce.

[26] Andew Burak, undated, „Is Outsourcing to Poland Still Relevant?” Relevant.software, dostęp 20 listopada, 2021.

[27] Andew Burak, undated, „Outsourcing Software Development to Eastern Europe in 2022: Which Destination to Choose?” Relevant.software, dostęp 20 listopada, 2021.

[28] Salvatore Babones, 2019, „Get the Society Right, and the Economy Will Follow,” Dziennik Gazeta Prawna, 8 lipca.

[29] Salvatore Babones, 2021, „Can Poland Redraw Europe’s Economic Map?” Wszystko Co Najważniejsze, 22 stycznia.

[30] Daniel Fried, Georgette Mosbacher, and Ian Brzezinski, undated, „What Is the Three Seas Initiative? From Vision to Action,” Trimarium.pl, dostęp 20 listopada, 2021.

Zostaw komentarz

Skip to content