Trimarium

Analizy, opinie i komentarze najważniejszych wydarzeń

Węgry/Słowacja: Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej w cieniu pandemii

Autor: Michał Banasiak
Podziel się tym wpisem:

Najlepsi piłkarze ręczni Europy rozpoczęli walkę o mistrzostwo kontynentu. Gospodarzami tegorocznego turnieju są Węgry i Słowacja. Zwykle tego typu impreza to dobra szansa na promocję kraju, ale w pandemicznej rzeczywistości organizatorzy od początku mierzą się z dużymi problemami organizacyjnymi.

Polska zdziesiątkowana koronawirusem

Z powodu sytuacji epidemicznej organizatorzy mistrzostw zostali zmuszeni do powzięcia odpowiednich środków bezpieczeństwa zdrowotnego: zawodnicy i członkowie sztabów szkoleniowych co dwa są testowani na obecność koronawirusa. Pozytywny wynik oznacza pięciodniową kwarantannę, po której można wrócić do gry, jeśli otrzyma się negatywne wyniki dwóch kolejnych testów.

Zasady są czytelne, ale wyniki przeprowadzanych wśród zawodników testów niejednoznaczne, przez co kilka reprezentacji miało problemy z przeprowadzeniem treningów w pełnym składzie. W przypadku niektórych graczy na kilkadziesiąt godzin przed meczem nie było jeszcze wiadomo, czy będą mogli zagrać. Taka sytuacja spotkała m.in. polską ekipę – w dwa dni pozytywne wyniki otrzymało aż ośmiu zawodników. Przy drugim testowaniu niektórzy z nich mieli już negatywne wyniki.

Wszystko wskazuje na to, że zaistniały chaos jest wynikiem różnych metod testowania uczestników turnieju przez organizatora. Związek Piłki Ręcznej w Polsce będzie wnioskował do EHF-u o testowanie zawodników i członków kadry testami PCR obowiązującymi w Europie. ZPRP zawnioskuje również o ponowne przetestowanie pięciu zawodników znajdujących się w izolacji – przekazał Związek Piłki Ręcznej w Polsce w oświadczeniu.

Na piątkowy mecz Austrią trzeba było dowoływać rezerwowych.

Przez koronawirusa problemy kadrowe mają też Serbowie, Czarnogórcy, Chorwacji, Macedończycy, Portugalczycy, Słoweńcy i Szwedzi.

Mamy kompletną dokumentację, sytuacja została wyjaśniona organizatorowi. Nie ma jednak żadnej odpowiedzi, jest tylko informacja, że nie możemy grać z Danią. Nie pozwalają nam się ponownie testować… Organizatorzy twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie na kolejne testy. Zamiast nowego testu dostałem ochronę przed drzwiami, żebym nie wyszedł przypadkiem z pokoju–napisał w mediach społecznościowych kapitan reprezentacji Czarnogóry VaskoŠevaljević, podaje portal handballnews.pl.

Byliśmy zszokowani, by nie powiedzieć wstrząśnięci warunkami w jakich to wszystko się odbywa. Przestrzegaliśmy ścisłych zasad sanitarnych, aby nie złapać COVID-19, a w hotelu jesteśmy wśród gości, którzy nie mają masek. Posiłki też jemy w tych samych miejscach, co inni goście – dodaje Francuz Nikola Karabatić.

W związku z organizacyjnym zamieszaniem reprezentacja Polski zgłosiła protest.

– Wystosowaliśmy oficjalne pismo do organizatorów, opisując historię chaosu związanego z testami, ale też chaosu, który wkradł się po zdiagnozowaniu koronawirusa w zespole i podejścia do nas – przekazał dyrektor sportowy ZPRP Damian Drobik.

Koronawirus pokrzyżował też szyki kibicom chcącym na żywo oglądać zmagania szczypiornistów. O ile na Węgrzech nie wprowadzono limitu kibiców, to na Słowacji hale mogą być zapełnione w co najwyżej 25%.

Viktor Orban na trybunach

Tylko w ostatniej dekadzie Węgrzy byli gospodarzami mistrzostw świata w zapasach, pływaniu i szermierce. O mistrzostwo Europy rywalizowali tam m.in. tenisiści stołowi, gimnastycy, judocy i koszykarki. W przyszłym roku Budapeszt będzie gościł mistrzostwa świata w lekkoatletyce oraz finał piłkarskiej Ligi Europy.

W przeszłości odbywały się tam już również turnieje piłki ręcznej mistrzowskiej rangi, choć do tej pory były to tylko zmagania kobiet. W 1982 i 1995 (wspólnie z Austrią) Węgrzy byli gospodarzami mistrzostw świata, a w 2004 i 2014 (z Chorwacją) mistrzostw Europy. I na tym nie koniec, bo za dwa lata – tym razem z Austrią i Szwajcarią – ponownie przyjmą najlepsze szczypiornistki kontynentu, a w 2027 odbędą się tam mistrzostwa świata pań.

Sprzyja temu infrastruktura: w ubiegłym roku w Budapeszcie otwarto nowoczesną halę, która może pomieścić ponad 20 tysięcy kibiców. Na meczu otwarcia trwających mistrzostw – Węgry – Holandia –  był komplet publiczności. Z loży VIP zmagania oglądał premier Viktor Orban. Faworyzowani gospodarze ulegli jednak Holendrom, dla których to dopiero drugi udział w mistrzostwach Europy w historii.

Przed turniejem renowację przeszła też hala w Debreczynie, gdzie przewidziano 6500 miejsc dla widzów. Trzecim węgierskim obiektem jest ośmiotysięczna hala w Szeged.

Na Słowacji mecze odbywają się w halach w Bratysławie (10 tysięcy miejsc) i w Koszycach (8900). W obu organizowano już duże imprezy sportowe: mistrzostwa świata w hokeju na lodzie, mistrzostwa Europy koszykarek czy mistrzostwa kontynentu w łyżwiarstwie figurowym.

Piłka ręczna siłą Węgrów

Piłka ręczna jest jednym z najpopularniejszych sportów na Węgrzech. Sukcesy notuje zwłaszcza kobieca reprezentacja, która ma na koncie trzy medale olimpijskie, dziewięć medali mistrzostw świata oraz cztery mistrzostw Europy. W 1965 Węgierki wywalczyły tytuł najlepszej drużyny globu, a w 2000 okazały się najlepsze na kontynencie.

Takich osiągnięć nie mają węgierscy szczypiorniści, którzy tylko raz wywalczyli medal na dużej imprezie – w 1986 zostali wicemistrzami świata. Aż czterokrotnie grali o brąz igrzysk olimpijskich, ale za każdym razem kończyło się porażką.

Do europejskiej czołówki od lat należą węgierskie drużyny klubowe. W 13 z 14 z ostatnich rozegranych edycji Ligi Mistrzyń w pierwszej czwórce meldowała się drużyna z Győr, pięciokrotnie wygrywając te rozgrywki. Z kolei męski zespół z Veszprem – absolutny dominator ligi węgierskiej – regularnie kończy sezon w europejskim TOP4.

Sytuacja wygląda odmiennie na Słowacji – tamtejszym reprezentacjom tylko kilkukrotnie udało się w ogóle awansować na mistrzostwa świata czy Europy, gdzie szybko kończyły swój udział. Klubowe drużyny piłki ręcznej ze Słowacji nie liczą się w Europie.

Lekcja dla Polski

Organizacyjno-pandemiczne doświadczenia Węgrów i Słowaków to dobra lekcja dla Polski, która w przyszłym roku wspólnie ze Szwecją zorganizuje mistrzostwa świata. Mecze będą rozgrywane w Krakowie, Katowicach, Płocku, Gdańsku, Sztokholmie, Goteborgu, Kristianstadzie, Malmoe i Jönköping.

Nie wiadomo jak będzie wówczas wyglądać sytuacja epidemiczna, dlatego nie wiadomo czy i w jakiej liczbie zawody będą mogli śledzić kibice (zeszłoroczne mistrzostwa w Egipcie rozegrano bez udziału fanów), chociaż Szwedzi już rozpoczęli sprzedaż na mecze na swoich obiektach.

Zostaw komentarz

Skip to content